| Kontakt

Kolejowa strona Stalowej Woli.
2011 r. – przywrócenie ruchu dalekobieżnego na linii do Skarżyska-Kamiennej.

Archiwum – zdjęcia od 2006-10-01


« powrót
294
Teren lokomotywowni Kraków Płaszów w dzień otwarty. EU07-483 jest jednym z trzech elektrowozów, które można dokładnie pooglądać z zewnątrz i od środka.
294
Ostatnie chwile odpoczynku EP09-001. Zaraz zaleje ją fala dzieci i zachowujących się jak dzieci Miłośników Kolei. W ruch pójdą pantografy, syreny, oświetlenie zewnętrzne i wewnętrze oraz wszystko inne, co można włączyć i wyłączyć.
294
Poczciwy „bysio” - ET22-721.
294
W Krakowie Płaszowie trzymane są też salonki Przewozów Regionalnych.
294
Wytoczona przed płaszowską szopę SM31-126 też sporo przeszła tego dnia.
294
Autor strony za nastawnikiem EP09-001. Tak jak ponad 4 lata temu, tylko ponad 4 lata później... Autor zdjęcia: Bartłomiej Samojeden.
294
EP09-031 w hali lokomotywowni Kraków Płaszów.
294
SM30-081 w tej samej hali.
294
EP09-001 już drży przed następną grupą zwiedzających.
294
Pociąg osobowy 23439, czyli EN57-867 w paleozoicznym malowaniu, opuszcza Nisko.
294
Długi i ciężki, jak to na LHS, pociąg towarowy przetacza się przez Nowosielec tamując na chwilę (również długą) ruch na krajowej 19-tce.
330
Może trudno w to uwierzyć, ale to słynny Józef Chełmoński z Kijowa do Krakowa, dziś w zestawieniu EU07-076+Adu+Adu. Pociąg jest obsługiwany podobnym składem, odkąd PKP-InterCity musiały wycofać wagony z systemem SUW 2000.
294
Osobówka relacji Przemyśl Główny - Rzeszów, zestawiona z ET22-350 i trzech piętrusów z Görlitz, wjeżdża „na tor przy peronie” w Łańcucie.
294
Nowa, już w pełni „barowa” elewacja byłego dworca Stalowa Wola. Zniknął zegar, zniknęły tabliczki z nazwą przystanku, pojawiła się ogromna reklama...
294
W normalny (z wyjątkiem temperatury), listopadowy dzień, normalny EN57-1075 jako jedna z wielu osobówek z Tarnobrzega do Przeworska zbliża się do miejsca ze zdjęcia wyżej. Tymczasem za niecały miesiąc wejdzie w życie nowy rozkład jazdy i pasażerowie tych pociągów z odcinka Rozwadów-Tarnobrzeg spotka niemałe rozczarowanie.
294
Z okazji Dnia Kolejarza, przy peronie I krakowskiego Dworca Głównego, zorganizowano wystawę różnych rzeczy. Ekspozycję lokomotyw rozpoczyna SM30-081.
294
EN57-2006, w odróżnieniu od np. EN57-2031 pokazanego na DTP w Warszawie, został zmodernizowany przez zakłady PESA Bydgoszcz. Oznacza to, że ma np. ciemniejsze ramy okien czy nieco inne fotele (kilka zdjęć niżej).
165
Wnętrze przedziału gruntownie zmodernizowanego wagonu sypialnego WLABdu. Spółka PKP-IC zażyczyła sobie wyposażenie go w drzwi odskokowo-przesuwne (których nie mają np. wagony rowerowe tego przewoźnika).
294
Wnętrze przedziału 1 klasy wagonu Ademnu 145Ab w aktualnie obowiązującą tapicerką siedzeń.
165
I nareszcie - wnętrze przedziału menedżerskiego, czyli klasy biznes, w tym samym wagonie. 4 miękkie fotele rozkładane i obracane, obszerny stół, stonowane oświetlenie, gniazdka na laptopy i miejscówka za 80 zł - tak najkrócej można opisać tę ofertę.
294
Szynobus SA104-001, widoczny od strony SA122-001, czyli wagonu doczepnego.
165
Wnętrze kilkunastoletniego SA104-001 wciąż oferuje komfort wyższy niż jakiegokolwiek nowszego szynobusu.
294
Dopiero widok kabiny zdradza, jak nowoczesny jest tak naprawdę SA104-001.
294
Widok na wnętrze EN57-2006. Fotele Talit 6v4 wyprodukowane przez łódzki TAPS oferują bardzo przyzwoity standard jak na pociąg reginalny i są znacznie lepsze od wcześniejszych pomysłów różnych zakładów naprawczych.
392
W dzisiejszych czasach szalonych modernizacji niczego nie można być pewnym, ale to chyba jest wagon Admnu typu 145A, a więc najlepszy wagon przedziałowy 1 klasy produkcji polskiej.
294
Staruszki EU05-22 i EP02-08 to symbol rozpoznawczy lokomotywowni Kraków Prokocim.
294
W krakowskim Zakładzie Taboru prowadzone są nawet naprawy rewizyjne. Lokomotywy typu 303E otrzymują na nich nawiązujące do oryginału malowanie z jasnozielonym „trapezem” na czole (takim jak ma ta EU07-531, chwilowo pozbawiona wózków).
294
SM42-344 manewruje wzdłuż prokocimskiej szopy.
165
Miło popatrzeć z bliska na najszybszy polski elektrowóz w najładniejszym, oryginalnym malowaniu. Mowa o EP09-005.
294
Odstawiona za szopą EU06-02.
294
Maszyna, którą darzę wielkim sentymentem i której zdjęcia robiłem jeszcze w 2002 roku, kiedy należała do Zakładu Taboru w Żurawicy i co jakiś czas prowadziła osobówki do Rozwadowa. Chodzi oczywiście o jedyną i niepowtarzalną EU07-141, która wciąż wygląda dobrze, mimo że już dość długo nie jeździ...
165
Prokocimski zabytek od przodu.
294
Druga z zabytkowych maszyn - EP02-08.
294
A o tej „siódemce” cała Polska usłyszała w piątkowy wieczór 13 lutego 2004. Ale EU07-238 jest też ciekawa z paru innych powodów: niespotykanego już praktycznie malowania, prostokątnych reflektorów i listew ozdobnych, pozostawionych mimo wymiany reflektorów.
294
Pociąg towarowy PTKiGK Zabrze odwiedził placówkę konkurencji.
294
Tandem lokomotyw PTKiGK Zabrze - na czele TEM2-278, za nią S200.

Opis

Martwy sezon jesienno-zimowo-wiosenny przełomu 2006 i 2007 roku rozpocząłem od… imprezy kolejowej, w dodatku w całkiem letnią pogodę. Tym razem padło na Kraków Płaszów – lokomotywownię, w której rozpoczynałem moje miłośnicze życie w roku 2002. To fajnie, że taką okazję uświetniła EP09-001, trochę szkoda że nie zachowano jej oryginalnego malowania.
Raz jeszcze miałem okazję zrobić kolejowe zdjęcia podczas małej, rowerowej wyprawy na LHS w Nowosielcu i drugi raz, kiedy chciałem wrócić ze studiów do domu, tylko niestety nie zdążyłem na pociąg. Albo stety, bo zamiast prosto do Przeworska, pojechałem do Łańcuta, gdzie zrobiłem ostatnie chyba jak na razie zdjęcie wagonowej osobówki na magistrali E30, a tym samym chyba ostatnie zdjęcie wagonów piętrowych wykorzystywanych tak jak trzeba. Październik to znowu Kraków i Dzień Kolejarza. Zaprezentowano tam takie nowinki jak EN57-2006, a ja nadrobiłem zaległości fotograficzne w dziedzinie SA104-001 oraz wagonów: sypialnego i biznes klasy. Na Prokocimiu spotkałem za to ostatnią EP09 (EP09-005), jaką udało mi się sfotografować w malowaniu fabrycznym, a także m.in. EU05-22, EP02-08, EU07-141 (czy ktoś jeszcze pamięta jej zdjęcie po rewizji na torze oporowym w Rozwadowie?), oraz EU07-238, która swoją służbę przedwcześnie zakończyła prowadząc wieczornego Hetmana w piątek 13 lutego 2004.
Zima była dość łagodna (nawet ja raz na zdjęcia wybrałem się rowerem, czego nigdy dotąd w grudniu nie robiłem), ale potem spadło też trochę śniegu. 25 stycznia 2007 postanowiłem wykorzystać piękną, zimową aurę na zrobienie w Rzeszowie zdjęcia SP32-147 (jednego z ostatnich egzemplarzy tej serii z oryginalnymi reflektorami) z pociągiem pospiesznym Bieszczady wyjeżdżającym ze stacji Staroniwa w stronę Jasła. Pech chciał, że przy ujemnej temperaturze i słabo naładowanych akumulatorkach, aparat odmówił współpracy, pozbawiając mnie tym samym raz na zawsze szansy uwiecznienia tej maszyny w planowym ruchu na Podkarpaciu. Ale nie dałem za wygraną, dzień później przełożyłem powrót do domu na weekend i plan zrealizowałem, choć już niestety tylko z SP32-205. Innym razem z powodu kłopotów z jedną jednostką, nie dojechałem ze Stalowej Woli do Rzeszowa. Najpierw mój pociąg mocno się spóźnił (dzięki czemu w obiektyw wpadła mi „zdawka” do Huty Stalowa Wola), potem stanął na dobre w Nowej Sarzynie. Był to jedyny taki incydent w czasie moich pięcioletnich studiów i nie podważył zbytnio mojej wiary w niezawodność kolei. 1 marca z Rzeszowa do Kolbuszowej wyruszył pociąg, inaugurując połączenia pasażerskie po częściowym przywróceniu ruchu na linii 71. Przywrócenie ruchu na linii lokalnej na Podkarpaciu – to jest coś, pomyślałem, i pojechałem na dworzec. Przed podstawieniem drugiej, uroczystej osobówki, musiałem się jednak ewakuować na zajęcia, ale już dwa dni później i ja przejechałem się po reaktywowanym odcinku.
W kwietniu ponownie przyszedł czas na rower i jako cel obrałem linię lubelską. Częstym gościem były na niej wówczas lokomotywy S200, prowadzące nią składy z Jaszczowa do Połańca, z oblotem składu w Rozwadowie.
W maju zaś cały Rozwadów świętował 120 lat, tylko podniosły nastrój jakoś mi się nie udzielał. Ciągle miałem i nadal mam w pamięci okres, nie tak znowu odległy, kiedy stacja tętniła życiem do późnych godzin nocnych, kiedy odjeżdżały z niej wypełnione po brzegi zespoły piętrusów, kiedy w sezonie zatrzymywało się tu nawet 7 par pociągów pospiesznych na dobę, kiedy można było stąd odjechać pociągami osobowymi w jedną z czterech stron kraju. Z kolei w bardziej odległych czasach, tych kierunków było w praktyce 7. Wtedy było co świętować, a teraz? Chyba tylko to, że stacja w ogóle jeszcze istnieje.


1 2 3