| Kontakt

Kolejowa strona Stalowej Woli.
1971 r. – otwarcie linii do Rzeszowa.

Archiwum – zdjęcia od 2013-06-01


« powrót
330
ET21-367, jedyny elektrowóz w kościerskim muzeum, pochodzi z 1966 r. i zanim tu trafił, służył w Zajączkowie Tczewskim. Wydaje mi się że to pojazd o najlepszych warunkach pracy maszynisty w całej placówce.
330
TKh100-45 to przedstawiciel niemieckich parowozów typu Hannibal. Zachowany w Kościerzynie egzemplarz pochodzi z 1938 r.
330
Egzemplarz zaprojektowanej tuż po II wojnie światowej serii Ty45, będącej rozwinięciem przedwojennej konstrukcji Ty37, parowozów mających obsługiwać ciężkie pociągi towarowe na Magistrali Węglowej.
330
SP30-006, czyli SM30 z dodaną instalacją ogrzewania elektrycznego.
330
Kiedy bezpośrednio po II wojnie światowej w zakładach w Lubaniu Śląskim znaleziono składy ET/ES 165 berlińskiej kolei miejskiej, pojawił się pomysł by wykorzystać je do stworzenia trójmiejskiej SKM celem połączenia Gdyni z Gdańskiem. Z angielską aparaturą i polskimi reflektorami, już w 1951 r. niemieckie pociągi rozpoczęły kursowanie jako EW90 i były eksploatowane aż do 1976 r. Z 54 „modraków” zachowano dwa, w tym EW90-12 w Kościerzynie.
330
Ty42-105 to jeden ze 150-ciu parowozów przeznaczonych do ruchu towarowego, produkowanych tuż po wojnie z niemieckich części i półfabrykatów do czasu opracowania Ty45.
330
TKt48-99 pochodzi z pierwszej serii parowozów tendrzaków produkowanych od 1950 do 1957 r. przez Fablok i HCP.
330
SP45-139 to przedstawiciel serii częściowo przebudowanej na SU45, a częściowo pociętej na złom. Bez gniazd sterowania wielokrotnego między reflektorami, wygląd lokomotywy bardziej, choć nie całkowicie, przypomina oryginalny projekt sylwetki.
330
Kościerska „oelka” Ol49-71 pochodzi z 1953 r.
330
Tak naprawdę egzemplarz o numerze inwentarzowym 227, ale w muzeum oznaczony jako SM41-43. Mogę się pochwalić, że pamiętam z internetowych wieści jak w 2000 r. wycofywano z regularnej służby ostatni z 263 wyprodukowanych w latach 60-tych egzemplarzy tej serii.
330
Faktycznie wyprodukowany w roku 1950 Pt47-171, w muzeum otrzymał oznaczenie Pt47-100. Parowóz chyba najważniejszej serii z punktu widzenia przewozów pasażerskich.
330
Oprócz zachowanych ciekawych lokomotyw, w Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie zobaczyć można kilka sztuk innego taboru. Jedną z nich jest znormalizowany niemiecki wagon 2/3 klasy z lat 20-tych XX wieku.
330
Kościerska Ls40-5438. Lokomotywa posiadająca silnik o mocy 44 KM potrafiła osiągnąć prędkość do 12 km/h. Choć brzmi to dość zabawnie, na bocznicach zakładów przemysłowych zastosowanie znalazło aż 581 egzemplarzy, z których wiele pozostawało w eksploatacji aż do lat 90-tych.
330
W porównaniu z Ls40, SM03-136 to prawdziwy kolos.
332
Na koniec fotorelacji z Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie zdjęcie wagonu pochodzącego z odległej o 552 km kolei linowo-terenowej na Gubałówkę. Kolejka została uruchomiona w 1938 r. jako druga w Polsce i z tego okresu pochodzi zachowany wagon.
330
SU45-250, sprawiająca czasem niemałe kłopoty, prowadzi pociąg TLK 83104 Solina z Piły do Przemyśla przez stację w Grębowie.
330
Stacja Kielce. Pamiętam jak z tego samego peronu fotografowałem imprezowego EN57, a było to w czerwcu 2012. Tymczasem pierwszy świętokrzyski Elf EN96-001 oczekuje na godzinę odjazdu do Skarżyska-Kamiennej.
330
Żółkniejące drzewo, most na Sanie między Kępą a Pilchowem i TLK 83104 Solina z SU45-220. Wiem że to niejako remake mojego zdjęcia z piętrusem, ale zrobiony 3 aparaty później. Zresztą nie ukrywam że mam zamiar się powtarzać i nie czuję się z tym źle.
392
SU45-220 jaka jest, każdy widzi.
330
SA103-012, którego łatwo poznać po tym, że ma jedno lusterko bardziej, jako opóźniony REGIO 4417 opuszcza rozwadowską stację udając się, jak należy, do Stalowej Woli Południe.
330
Lato ucieka w siną dal, a EN57-1205 ucieka na noc do Przeworska. Kierowcy czekający przed szlabanem na ul. Przemysłowej nawet nie doceniają swojej krótkiej chwili wytchnienia, tymczasem moment refleksji nad otaczającym nas światem jeszcze nikomu nie zaszkodził.
330
Warszawa Gdańska to już nie ta sama stacja co jeszcze 4 lata temu. W 2010 r. w wyniku gruntownej przebudowy (na razie nieobejmującej budynku dworca) powstał tu węzeł przesiadkowy kolej - metro - tramwaje - autobusy - rowery miejskie i tym samym na Dworzec Gdański wróciło życie, a wraz z nim pojawiły się elfy. EN76-018 jako pociąg osobowy Kolei Mazowieckich 11246/906 z Nasielska do Warszawy Zachodniej (peron 8) zatrzymał się na torze 2 przy peronie 3.
330
EN76-019 jako pociąg osobowy 1523/904 z Warszawy Zachodniej (peron 8) do Ciechanowa odjeżdża z Warszawy Gdańskiej.
330
Na stację Warszawa Gdańska przyjechał opóźniony o 50 minut powód mojej wizyty w Warszawie – pociąg specjalny prowadzony parowozem Ol12-7. Na szczęście opóźnienie szybko się wyzerowało, jako że postój na stacji miał trwać mniej więcej tyle czasu.
330
Skład pociągu specjalnego, łącznie z parowozem, zapewnił Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce. Tak wygląda wnętrze wagonu 2 klasy Bi wyprodukowanego w Kolonii w 1930 r.
330
Wnętrze przedziału 2 klasy w wagonie BCi niemieckiego pochodzenia, odbudowanym we wczesnych latach 90-tych XX wieku. Na przełomie lat 20-tych i 30-tych takie wagony produkowało wiele niemieckich fabryk według projektu znormalizowanej konstrukcji.
330
Nasz Ol12-7 cechował się dużym zużyciem wody, dlatego przez cały przejazd towarzyszyła nam Straż Pożarna, a niemal każdy postój (tu – w Nasielsku) wykorzystywany był na uzupełnienie zapasu.
392
Zabytkowy skład pociągu specjalnego wśród podróżnych innych pociągów wywoływał niemałą sensację, a nowoczesne zespoły trakcyjne stanowiły ciekawy kontrast.
392
No i clou imprezy – fotostop między Nasielskiem a Wkrą. Aura chwilowo się nad nami zlitowała.
330
Kolejny fotostop na linii Nasielsk-Sierpc, nazywanej przez niektórych Jedynie Słuszną Linią. Ol12-7 z pociągiem specjalnym przejeżdża przez most na Wkrze.
392
Ol12-7 w Płońsku. Parowóz został wyprodukowany w Wiedniu w fabryce StEG w 1912 r. jako egzemplarz serii 429.1 kolei austriackich kkStB produkowanej już od 1909 r. Głównym konstruktorem tej serii był Karl Gölsdorf, znany projektant m.in. parowozów do prowadzenia słynnych pociągów Orient-Express.
330
Służba serii Ol12 to przede wszystkim południe kraju – dyrekcje krakowska, lwowska i stanisławowska. Jednak w 1964 r. kilka egzemplarzy przeniesiono do DOKP Warszawa i stacjonowały one w MD Czeremcha. W 1968 r. z inwentarza skreślono ostatni egzemplarz Ol12, a Ol12-7 przywrócono do życia w ZNTK Piła w 1993 r.
330
Po uzupełnieniu wody w Baboszewie jedziemy dalej do Sierpca, niestety z powodu opóźnienia już tylko z jednym fotostopem. Linię z Nasielska otwarto w 1916 r. i początkowo była ona wąskotorowa. Tor normalny na tej trasie zawdzięczamy II RP, bowiem prześwit 1435 mm pojawił się w roku 1924.
330
Obecnie stacja w Sierpcu obsługuje pociągi do Torunia, Płocka, Tłuszcza, Nasielska i, przede wszystkim, do Kutna. Nie licząc połączenia z Toruniem, obsługiwanego przez spółkę Arriva RP, wszystkie pociągi uruchamiają Koleje Mazowieckie, które do tego celu zakupiły 4 szynobusy SA135 (na zdjęciu: Szynobus SA135-015 do Nasielska). Do Sierpca zaglądają też starsze nabytki KM – sprowadzone z Niemiec VT627 i VT628.
330
SA135-018 jako pociąg osobowy Kolei Mazowieckich 51334/3301 do Kutna czeka w Sierpcu na godzinę odjazdu. Od podkarpackich lub lubelskich szynobusów tej serii odróżnia go, oprócz „drogiego” czoła i oczywiście malowania, bardzo komfortowe wnętrze, wyposażone podobnie jak wnętrza mazowieckich elfów.
330
SA135-018 Kolei Mazowieckich na stacji w Sierpcu.


1 2 3