| Kontakt

Kolejowa strona Stalowej Woli.
1973 r. – otwarcie linii do Włoszczowic.

Włochy 2007 – zdjęcia


« powrót
294
Legenda włoskiej kolei, skład zespolony osiągający 300 km/h i pozwalający podróżnym na osiąganie wszystkich najważniejszych miast w sensownym czasie, w kraju tak wielkim, jakim są Włochy. Ale ETR.500 to także dzieło sztuki - głowice napędowe, wagony i ich wnętrza zaprojektowało studio Pininfarina. Na zdjęciu skład w malowaniu reklamowym rusza ze stacji Venezia Mestre.
294
Wnętrze wagonu w pociągu ETR.500 jadącym w relacji Venezia S. Lucia - Roma Termini jako EuroStar Italia. Mimo że głowice napędowe wyprodukowano w 2005 roku, wagony są z 1996, a stare głowice pracują jako normalne lokomotywy i ciągną pociągi EuroStar City, oczywiście co najwyżej 200 km/h.
294
Stacja Roma San Pietro - położona stosunkowo najbliżej Watykanu (nie licząc stacji metra Ottaviano).
294
Rzym nie posiada typowej kolei miejskiej, ale można się po nim poruszać metrem (niekoniecznie podziemnym), takimi oto jednostkami serii ALe.426, albo jeżdżącymi w nieco dłuższych relacjach pociągami „Vivalto” (po lewej).
294
Seria E.464 przypomina nasze niedoszłe EU43, ale posiada sprzęgi Scharfenberga i tylko jedną kabinę - jej przeznaczeniem są pociągi push-pull, takie jak ten „Vivalto” - odpowiednik niemieckich RegionalExpressów. Jeszcze jedna rzecz różni ją od EU43/EU11 - ich mieliśmy mieć 50, E.464 we Włoszech są setki.
294
ALe.426 wjeżdża na stację Roma San Pietro.
294
Włosi są absolutnymi mistrzami jeśli chodzi o wzornictwo przemysłowe, także to kolejowe i to nawet w pociągach całkiem podmiejskich. Wnętrze ALe.426 po prostu zachwyca.
294
Rzymskie metro zasilane jest z sieci napowietrznej i niestety niepobazgrane pociągi w nim praktycznie nie występują. Pociąg linii B rusza ze stacji Roma Piramide.
294
Stacja Roma Piramide, a w tle tytułowa piramida Caiusa Cestiusa.
294
Kolejna włoska legenda - skład ETR.450, czyli pierwsze włoskie Pendolino (pociąg z wychylnym pudłem, osiągający 250 km/h).
294
I pociągi bardziej współczesne - po lewej ETR.460 (Pendolino), po prawej ETR.500. Pierwszy został zaprojektowany przez studio Giugiaro, drugi przez Pininfarinę. Pierwszy posiada oryginalne malowanie z 1996 roku, drugi nowe, dla pociągów Alta Velocità (zaprojektowane przez Giugiaro).
294
E.464 ze składem „Vivalto” stoi na stacji Roma Termini.
294
Wnętrze „Vivalto” oferuje standard zbliżony do pociągów IC (przynajmniej polskich). Brakuje tylko rozkładanych siedzeń, ale to przecież osobówka... Design oczywiście niezrównany.
294
„Vivalto” wyposażone są w ekrany, jakich nie mają nawet EuroStary przed modernizacją. Wyświetlane są na nich takie informacje jak bieżąca prędkość (ten konkretny pociąg na trasie do Orbetello osiągnął 140 km/h), temperatura w środku i na zewnątrz, dostępność toalety czy aktualne opóźnienie.
294
Podstawowy elektrowóz kolei włoskich z wagonami UIC-X jako pociąg InterCity do miejscowości Civitavecchia przejeżdża bez zatrzymania przez stację Orbetello.
294
Kolejna włoska „epoka” (a raczej „żółw”) z kolejnym InterCity (tym razem z wagonami UIC-Z) przejeżdża przez Orbetello kierując się w stronę Grosseto. Składy te z tymi lokomotywami osiągają 200 km/h.
294
Wnętrze pociągu ETR.500 po modernizacji dla połączeń Alta Velocità (projektu Giugiaro), ale jadącego jako zwykły EuroStar Italia z Roma Termini do Milano Centrale.

Opis

Włochy to kraj, który kojarzy się z wieloma miłymi rzeczami (zabytki, jedzenie, moda itp.), ale raczej nie z z jakimś wyjątkowym systemem transportowym. Jednocześnie większość słyszała termin Pendolino - określenie pociągów z aktywnym wychyłem pudła, używane nie tylko w krajach włoskojęzycznych. W rzeczywistości te 40-kilka nie za długich jednostek ginie w tłumie. W tłumie składającym się ze skrajności - od 14-wagonowych ETRów 500 zdolnych pomieścić ponad 600 osób, jeżdżących z Rzymu w każdym kierunku, zawsze z zapełnieniem bliskim 100%, poprzez zwykłe IC złożone z Z1, komfortowe ekspresy regionalne, nowoczesne i wygodne szynobusy, po całą flotę najróżniejszych jednostek, spalinowych i elektrycznych, z których najstarsze mają ponad 40 lat, ale wciąż wyglądają ładnie i wciąż obsługują regionalne połączenia. I to jedyne urozmaicenie, ponieważ stacje, bez względu na wielkość, wyglądają dość podobnie - wszystkie są jednakowo, czytelnie oznakowane (większość informacji podawana jest w dwóch językach, dotyczy to także informacji głosowych), schludne i sprawiają bardzo dobre wrażenie.
Poniższą garścią zdjęć chciałbym nieco przybliżyć włoską codzienność kolejową. Jest to niestety tylko drobny wycinek tego, co miałem okazję zobaczyć podczas całej wyprawy, niemniej jednak jakiś obraz transportu szynowego w tym kraju się z niego wyłania.