Kontakt

Kolejowa strona Stalowej Woli.
1914 r. – otwarcie linii do Lublina.

2023-10-30

Aktualizację jesień-lato 2023 długo przekładałem w czasie, ale bynajmniej nie dlatego, że nic się w tym okresie nie działo. Odwrotnie – działo się bardzo dużo, do tego stopnia, że nie nadążałem z wrzucaniem zdjęć na bieżąco. Niektóre wydarzenia można śmiało nazwać przełomowymi, ale po kolei.

W województwie podkarpackim pojawił się tabor, o którym było głośno nie tylko wśród sympatyków kolei. Międzynarodowy pociąg IC Porta Moravica wskutek decyzji Kolei Austriackich zyskał szwajcarskie wagony, w tym panoramiczną „jedynkę” znaną z alpejskich tras atrakcyjnych widokowo. I choć ten wyjątkowy wagon zastąpiono ostatecznie „zwykłym”, ale też szwajcarskim, wagonem 1 klasy, wieść o tej wyjątkowej atrakcji rozeszła się w rozmaitych mediach. Nie udało mi się odbyć nim podróży, ale miałem możliwość spotkania wagonów SBB CFF FFS w Rzeszowie.

Na początku sierpnia do Przeworska przybył czynny parowóz – wąskotorowy Px48-1920 przyjechał ze Środy Wielkopolskiej prowadzić niektóre pociągi Przeworskiej Kolejki Wąskotorowej. Odbyłem podróż do Łopuszki Wielkiej by przekonać się, jak obecnie wygląda jedna z dwóch podkarpackich wąskotorówek obsługiwanych trakcją parową. Można powiedzieć, że inicjatywa PKW okazała się sukcesem, bo zainteresowanie przejazdami było ogromne.

Tego lata na cel wyjazdu urlopowego, oczywiście kolejowego, wybrałem Litwę. Nasi sąsiedzi z północnego wschodu nie są popularnym celem podróży miłośników transportu szynowego, więc tym bardziej ciekawiła mnie kolejowa rzeczywistość tego kraju. A okazja do odwiedzin była podwójna, bo po pierwsze stołeczne Wilno świętowało swoje 700-lecie, a po drugie z Polski uruchomiono bezpośrednie połączenie... do Mockavy, gdzie jednak zagwarantowano przesiadkę i jeden bilet PKP IC + LTG LINK. Owocem mojego krótkiego pobytu jest galeria specjalna, w której szczególny nacisk położyłem na litewskie muzealnictwo kolejowe, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie.

Minął tydzień od mojego powrotu do kraju, kiedy Stalowa Wola przeżyła małe kolejowe święto. Uroczyście otwarto dla podróżnych budynek rozwadowskiego dworca, którego remont dobiegł końca. To, co dla pasażerów kolei najważniejsze, to czynny nareszcie hol dworcowy z niewielką poczekalnią wyposażoną w informację pasażerską i bezpłatną toaletą. Pomieszczenie przewidziane na działalność komercyjną zostało tymczasowo przeznaczone na wystawę kolejowej makiety i innych ciekawych eksponatów. Wart uwagi jest też bardzo przyzwoity parking rowerowy, a także historyczne akcenty – pomnik w postaci zespołu kołowego z parowozu, odświeżony Ty2-16 oraz przywrócony historyczny napis „Rozwadów” w trójwymiarowej wersji.

À propos Ty2, czynny parowóz tej serii zawitał do Tarnowa, skąd zabrał mnie i tłum innych pasażerów żądnych nostalgicznych wrażeń na wycieczkę do Żabna w ramach Małopolskich Szlaków Turystyki Kolejowej. Oprócz Kriegsloka w składzie znalazły się historyczne wagony ze skansenu w Chabówce, które ciekawiły mnie nawet bardziej niż sama lokomotywa. Stąd też niektóre z nich na zdjęciach z zewnątrz i od środka.

Jesień to co roku okazja, by inny historyczny skład, organizowany przez Turystykę Kolejową TurKol.pl, spotkać na południowym wschodzie Polski w ramach akcji Bieszczady. Nazwa jest oczywiście umowna, bo w tym roku wyprawa rozpoczęta w Częstochowie zawitała nawet do Mielca, Chełma, Włodawy i Krynicy, ale ja wybrałem przejazd z Zamościa do Hrubieszowa i Rzeszowa przez Bełżec. Tegoroczny TurKol ominął niestety Stalową Wolę, ale dość blisko, przejechał bowiem przez przystanek Charzewice. Moment wjeżdżania na linię lubelską udało mi się uchwycić z wiaduktu w ciągu drogi krajowej nr 77.

Na wszystkich tych radosnych wydarzeniach cieniem kładzie się uchwalenie przez parlament i podpisanie przez prezydenta RP ustawy przywracającej zniesiony z końcem PRLu zakaz fotografowania niektórych obiektów kolejowych. Mimo że ustawodawca i SOK przekonują, że dla zwykłych hobbystów tak naprawdę nic się nie zmieni, nie da się uciec od pewnych skojarzeń. W wydanym na DVD historycznym nagraniu ekspresu Karpaty jest wzmianka, że autorzy nagrania z końca lat 80 zostali aresztowani pod niedorzecznym zarzutem szpiegowania na rzecz NATO. Jeszcze może się okazać, że w wolnej Polsce nowe służby będą takich samych hobbystów aresztować za szpiegowanie przeciwko NATO. A to wszystko kiedy już nam, zwykłym ludziom, którzy lubią mieć ładne zdjęcia, wydawało się, że stosunek do fotografowania w Polsce się powoli normalizuje. W końcu posiadanie sprzętu do rejestrowania obrazu jest powszechne, a zdjęcia robi niemal każdy.

Jeśli faktycznie dojdzie do tego, że cała infrastruktura kolejowa zostanie uznana za zbyt ważną dla naszego kraju, zawsze pozostaną zdjęcia archiwalne. W tym roku minęło równo 20 lat odkąd otworzyłem na tej stronie pierwszą galerię specjalną z fotografiami ze Słowacji. Z okazji tej rocznicy ponownie zeskanowane zdjęcia w dużo lepszej jakości udostępniam jeszcze raz. Zapraszam do przypomnienia jej sobie.


Galeria zdjęć »

Tędy do archiwum zawierającego wszystkie zdjęcia.


O autorze | Historia strony » | Linki |